Myśleliście,
że okropne rany, mnóstwo krwi, znęcanie fizyczne i obrazowe opisy zbrodni to
najgorsze, co można znaleźć w książkach? Pewnie dla niektórych czytelników tak.
Ale nie dla mnie. Na mnie większe wrażenie robią tortury psychiczne. Kiedy
czytam, to wyobrażam sobie, że mnie spotyka to samo, dlatego jeśli bohater
cierpi, ja cierpię razem z nim. A co spotkało Merete?
piątek, 24 kwietnia 2020
piątek, 17 kwietnia 2020
„Co widziały wrony” Ann-Marie MacDonald
Śmierć, szczególnie dziecka, zawsze jest strasznym przeżyciem. Nieważne, w jaki sposób umiera, w czasie wojny, czy pokoju. Rodzice bardzo silnie to przeżywają. Także rodzice innych dzieci i same dzieci. Jak sobie z tym radzą?

piątek, 10 kwietnia 2020
piątek, 3 kwietnia 2020
„Pandemia” A.G. Riddle
W trudnych chwilach wolicie książki przyjemne, z happy endem, czy dobijacie się jeszcze bardziej? Ja nie jestem fanką powieści ze szczęśliwym zakończeniem, a im jest gorzej w życiu, tym straszniejsze książki czytam. Dlatego tym razem postanowiłam poczytać o rozprzestrzenianiu wirusów. Kolejnym powodem wyboru tej książki właśnie teraz był dodatkowy czas na czytanie, bo trochę stron tu mamy. Dobra, nie traćmy więcej czasu. Zaczynamy!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Polecany post
"Rewers" Adam Widerski
Człowiek to istota wielowymiarowa. Każdy z nas ma co najmniej dwie twarze, które pokazuje w zależności od sytuacji. Inaczej zachowujemy się ...


