Utrata pamięci nie jest przyjemna, ale jej odzyskanie może być jeszcze gorsze. Czasem prawda okazuje się tak nieprzyjemna, że wolelibyśmy nigdy jej sobie nie przypomnieć.
Jak doszło do tego wypadku?
Kiedy policja dostała wezwanie do wypadku samochodowego nikt nie spodziewał się, dokąd ta sprawa ich zaprowadzi. Choć jedyną osobą znalezioną na miejscu zdarzenia jest Nicky, to gliniarze muszą sprawdzić teren. Kobieta wspomina bowiem o dziewczynce imieniem Vero. I choć mąż Nicky twierdzi, że nie mieli dziecka, to sprawy nie można bagatelizować.
Problem w tym, że poszkodowana ma wstrząśnienie mózgu i nie pamięta, kim właściwie jest. Czy w tej sytuacji może pamiętać dziewczynkę, którą miałaby z nią być w aucie? Czyje to dziecko? Czy Vero w ogóle istnieje?
Niespodziewany zwrot akcji
Sprawa wypadku Nicky od początku budzi wielkie emocje i jest bardzo tajemnicza. Nawet śledzenie perspektywy kobiety niewiele rozjaśnia, bo ta ma amnezję. Śledzimy więc jej starania, aby odzyskać wspomnienia i poznać prawdę o sobie. To długa i nieoczywista przeprawa. Powoli odkrywamy, że życie Nicky jest pełne sekretów, których kobieta wolałaby nie pamiętać. Każda odkryta tajemnica sprawia, że atmosfera robi się jeszcze bardziej gęsta, a w połowie książki następuje zwrot akcji, jakiego się nie spodziewałam!
Od pierwszych stron byłam zaintrygowana tą historią, ale obawiałam się, czy autorka utrzyma wysoki poziom, bo zaczęła naprawdę mocnym akcentem. Z czasem moja ciekawość jeszcze bardziejmrosła, a kiedy okazało się, że to nie jest opowieść o wypadku samochodowym, to szczęka mi opadła.
Bezwarunkowa miłość
"Dom dla lalek" porusza trudne tematy, pokazuje bolesne relacje matki z dzieckiem. Nic tu nie jest lekkie i przyjemne. Poznajemy różne perspektywy, a autorka nie szczędzi nam trudnych emocji.
Uczucia bohaterów są tak obrazowe, że łatwo je sobie wyobrazić. Trzeba jednak uważać. Matka może bezwarunkowo kochać swoje dziecko. Dziecko może mimo wszystko kochać matkę. Czytelnik jednak nie może w pełni zaufać pisarzowi. Lisa Gardner od początku pokazuje, kto jest dobry, a kto zły, ale nie dajcie się zwieść. "Dom dla lalek" to znacznie bardziej złożona opowieść, niż może się wydawać.
Wraz z Nicky poznajemy bardzo mroczną historię, a kobieta zaczyna żałować, że szukała prawdy o sobie. Czy będzie potrafiła żyć ze świadomością, co ją spotkało?
Jeśli masz odwagę poznać odpowiedź, to przygotuj się na podróż pełną mroku i cierpienia. Zanurz się w odmętach ludzkiego umysłu, aby wydobyć to, co najgorsze. Ja tę książkę polecam, ale tylko ludziom o mocnych nerwach. Na pewno jeszcze wrócę do prozy Lisy Gardner.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz