Strata rodziców zawsze jest dla dziecka trudna, a napiętnowanie potęguje negatywne uczucia. Czy dziesięciolatek poradzi sobie z tak skomplikowanymi emocjami?
Co tam się naprawdę stało?
W wieku dziesięciu lat Sowon został na świecie sam. Jego ojciec został oskarżony o zabicie córki sąsiada, a on był postrzegany przez ludzi jako syn mordercy. Chłopiec pilnował się więc, aby nikt nie mógł mu nic zarzucić. Z różnym skutkiem. Dodatkową trudnością był dla niego fakt, że rodzina go odrzuciła. W końcu Sowon trafił pod opiekę znajomego. Pan Ahn dbał o niego, choć nie rozpieszczał. Coraz starszy Sowon coraz ciężej znosił docinki otoczenia. Wraz ze swoim opiekunem często się przeprowadzał ze względu na szykany w kolejnych szkołach.
Będąc już dorosłym, Sowon otrzymuje przesyłkę, która daje nadzieję na dowiedzenie się, co dokładnie wydarzyło się na jeziorze Seryong. Czy chłopak jest gotowy na prawdę, do której prowadzi wyboista droga? Tego dowiesz się z książki "Siedem lat ciemności".
Życie z ojcowskim piętnem
Życie Sowona nie jest usłane różami, a jeśli jakaś się pojawi, to ma wiele kolców. Dorastanie w trudnych warunkach i reakcje otoczenia sprawiły, że nie zastanawiał się długo, czy chce poznać prawdę. Czuł potrzebę dowiedzenia się, czemu spotkał go taki los. Przecież to niesprawiedliwe, że musi cierpieć za ojca. Prawda okazuje się bardziej skomplikowana, niż się spodziewał. W całej tej historii ważny jest bowiem nie tylko jego ojciec, ale też zabitej dziewczynki. Myśli Sowona zmieniają się wraz z każdym nowym faktem, a w obecnej rzeczywistości pojawia się widmo zemsty. Czy to doprowadzi do kolejnych tragedii? Ile jeszcze osób pochłonie jezioro Seryong?
Odpowiedzi na te pytania nurtowały mnie od początku, a dochodzenie do prawdy było ciekawym, choć niełatwym przeżyciem. Książka napisana jest niełatwym stylem, który jednak pozwolił stworzyć nadzwyczajny klimat. Czasem pojawiały się zbyt długie, jak na mój gust, opisy miejsc, a imiona bohaterów sprawiały mi trudność, co wybijało z rytmu. Mimo to czytałam z zapartym tchem, bo chciałam wiedzieć, że bohaterom nie stało się nic złego. Przynajmniej tym, których polubiłam, bo nie wszystkich darzyłam sympatią. A jednak każdy dostał w tej powieści swoją historię, która pozwalała trochę lepiej go zrozumieć. Dzięki temu każdy był jakiś, a całość przedstawia się jako emocjonujący portret psychologiczny ludzi, którzy przeżyli wiele złego. Historia opowiedziana prze autorkę "Siedem lat ciemności" nie jest łatwa, skłania do refleksji i angażuje.

Opis portretu psychologicznego bohaterów brzmi jak coś, w czym warto się zanurzyć. Czasem te trudniejsze w odbiorze style i długie opisy budują klimat, którego nie da się podrobić. Skoro historia tak mocno angażuje mimo trudnych imion czy tematyki, to musi być w niej coś wyjątkowego. Dzięki za polecenie.
OdpowiedzUsuń