środa, 25 lutego 2026

"Wstęga Möbiusa" Roman Konik

Życie z zaburzeniem nie jest łatwe nawet dziś, a przecież w czasach, gdy mieliśmy mniejszą świadość, czym to jest, autystycy byli jeszcze mniej rozumiani. Jak radzą sobie z tym różne osoby? Sprawdźmy na przykładzie Adriana.


Trudne początki

Adrian i Bernard to bliźniacy, którzy dorastali w domu dziecka. Dla obu było to trudne, ale Adrianowi życie ułatwiał dodatkowo zespół Aspergera. Chłopak nie umiał dopasować się do otoczenia i stronił od ludzi, przez co funkcjonowanie w placówce było trudne, a wejście w dorosłe życie przerażało go. Bernard bardzo wspierał brata i szukał sposobu, aby ten mógł żyć na poziomie, ale też komfortowo dla siebie.
Jaki znaleźli sposób? Drogę przestępczą. Na kartach powieści śledzimy ich losy od czasu pierwszych fałszerstw aż do stworzenia podziemnego imperium. Obserwujemy porachunki gangów, a przy okazji dowiadujemy się, co czuje i myśli Adrian. Mężczyzna trzyma wszystkich w szachu, a przecież prawie nigdy nie wychodzi ze swojej kryjówki. Jak to robi? Do czego będzie skłonny, aby osiągać kolejne cele? Tego dowiecie się z książki "Wstęga Möbiusa".

Życie w schematach

Postać Adriana zaintrygowała mnie od pierwszych stron. Jego zaburzenie zostało bardzo wyraźnie pokazane. Od najmłodszych lat musiał mieć usystematyzowane życie i we wszystkim szukał sensu. A znajdował go, kiedy zdarzenia dało się wytłumaczyć wzorami matematycznymi. Teorii naukowych jest w tej książce od groma, ale są nakreślone tak, aby za bardzo nie męczyć. Choć mój analityczny umysł może być po prostu odporny ;)
Przedstawienie świata przestępczego było oryginalnym pomysłem i na początku nie mogłam doczekać się, jak rozwinie się akcja i w którym kierunku podążymy. Spodziewałam się mocnej powieści ze zwrotami akcji, więc poczułam lekki zawód, kiedy kręciliśmy się w kółko, a opisy były suche, mało emocjonujące. Pojawił się jedynie jeden wątek, który ożywił fabułę.
A mimo to nie jestem zawiedziona. Oczekiwałam czegoś innego, ale potem poczytałam o wstędze Möbiusa i zrozumiałam przekaz. Choć bohaterami są gangsterzy, to nie oni są najważniejsi. Głównym elementem jest zaburzenie Adriana. Mężczyzna osiągnął wiele (nielegalnie, ale osiągnął), a jednak nie potrafił się tym cieszyć. Obserwujemy więc jego drogę na szczyt i spektakularne stoczenie się z tego szczytu. Jak głęboko się stoczy? Tego dowiecie się już z powieści, która może nie jest doskonała, ale osobom zainteresowanym psychologią powinna się spodobać.

Genialny bohater nie wystarczy

Nawet najlepsza historia traci wartość, kiedy jest słabo opowiedziana. Niestety styl, jakim napisana została "Wstęga Möbiusa" nie był dla książki korzystny. Mądrości głoszone przez Adriana były przeplatane nijakimi zdaniami i nic niewnoszącymi wypowiedziami. Także sam bohater budził we mnie różnorodne emocje. Intrygował mnie, ale sposób przedstawienia jego cech i potrzeb był słaby. Bo niby czemu miałby tłumaczyć bratu, z którym się wychował i który wie o nim wszystko, że lubi liczby? Takie elementy mogły być nam bardziej naturalnie przedstawione.
Jeśli dobrze zrozumiałam przekaz, to Roman Konik miał ciekawy pomysł na książkę, a umieszczenie bohaterów w takim środowisku dawało spore możliwości. Szkoda, że zostało to lekko popsute nierównym poziomem poszczególnych elementów. Nie będę wam wciskać tej książki, ale też jednoznacznie nie odradzam. Są momenty, dla których warto spróbować.

1 komentarz:

  1. Rzeczowa i szczera recenzja. Widać, że postać Adriana mocno cię zaintrygowała, mimo niedociągnięć w stylu autora. Twoja analiza psychologiczna przekonuje, że dla samego portretu bohatera warto dać tej książce szansę.

    OdpowiedzUsuń

Polecany post

"Rewers" Adam Widerski

Człowiek to istota wielowymiarowa. Każdy z nas ma co najmniej dwie twarze, które pokazuje w zależności od sytuacji. Inaczej zachowujemy się ...