Uwięzienie w mieście bez jakiejkolwiek możliwości wyjazdu to przerażająca wizja. Nie każdy jednak będzie to przeżywał tak samo. Co się wydarzy w czasie katastrofy? Czy mieszkańcy Sepii wyjdą z tego cało?
Pułapka bez wyjścia
Po śmierci żony Arek średnio radzi sobie z wychowywaniem dzieci. Pochłonięty własną żałobą nie zauważa, że opiekę nad młodszym bratem przejęła dwunatoletnia Ola. Dziewczynka jest bardzo dojrzała i wspiera ojca na każdym ktoku, ale to tylko dziecko, które potrzebuje miłości i wsparcia. Dla niej odejście mamy też było bardzo trudne. Ola nie marudzi, stara się zrozumieć ból taty. Wyjazd do Sepii jest dla nich szansą na nowe życie. Czy będzie szczęśliwsze?
Nastolatce od pierwszego dnia podoba się to miasto. Na placu zabaw poznaje dziewczynkę, z którą ma nadzieję się zaprzyjaźnić, a w księgarni trafia na spotkanie klubu książki. Ola uwielbia czytać, dlatego od razu dołącza do rozmowy, nie przejmując się, że jest znacznie młodsza od pozostałych uczestników. Właścicielki księgarni Papierowa Sowa zwracają na nią uwagę, bo swoją inteligencją i spostrzeżeniami przewyższa wielu dorosłych czytelników. Wtedy jeszcze nie przeczuwały, że ich losy przetną się intensywniej niż by chciały i staną się sobie bardzo bliskie.
Winę za to ponosi pogoda. Kiedy Ola jest w księgarni, jej braciszek trafia do szpitala w pobliskim mieście. W czasie nieobecności Arka w Sepii rozpętała się burza, a miasteczko zostało odcięte od świata. Ola zostaje pod opieką Eweliny i Zuzy - właścicielek Papierowej Sowy, a największe obawy jej taty mogą się spełnić. Czy Ola przetrwa z dala od rodziny? Czy jeszcze kiedyś spotka najbliższych?
Nikt nie był na to gotowy
Pogoda potrafi zaskoczyć i szybko się zmienić, ale zwykle jesteśmy w stanie trochę wcześniej przewidzeć, co się wydarzy. W Sepii zaskakująca była nie tylko skala problemu. Chwilę wcześniej nic nie zapowiadało, że miasteczko zostanie odcięte od cywilizacji. Kiedy brat Oli trafił do szpitala dziewczynka martwiła się, ale była pewna, że niedługo znów się spotkają. Stało się inaczej. Zamiast poprawy życia i nowego początku Ola dostaje od losu kolejne trudności. Mimo że bardzo polubiła Ewelinę i Zuzę, to nie są one jej rodziną. W dodatku mają przyjaciół, których Ola w ogóle nie zna. Dziecko musi się odnaleźć w tej rzeczywistości. I to wychodzi jej całkiem dobrze. Po doświadczeniach z przeszłości Ola ma ogromną dojrzałość, ale czuć też, że wciąż jest małą wystraszoną dziewczynką.
Nie jest to łatwe jeszcze z jednego powodu. Wsparciem dla niej są dwie obce kobiety, które nie znają się na dzieciach. Dodatkowo Ewelina jest niewidoma i sama potrzebuje pomocy. Emocje wszystkich bohaterów są świetnie przedstawione. Czuć grozę w powietrzu, a życie w Sepii jest bardzo realistycznie przedstawione. W ludziach pod wpływem stresu budzą się najgorsze demony, a atmosfera gęstnieje, kiedy pojawiają się tajemnicze zgony. Czy to morderca czy wina aury?
To ważne, czy strach robi coś z nami, czy my robimy coś ze strachem
Sam na sam z demonami
Po odcięciu od świata mieszkańcy Sepii zostali sami, co obudziło ich lęki. Ale nie tylko oni. Swoje wewnętrzne demony musi poskromić także Arek. Mężczyzna bardzo bał się o swoją rodzinę, choć nie potrafił być doskonałym ojcem. Nagłe odcięcie od córki nie było dla niego łatwe. Perspektywę Arka znamy słabiej, bo śledzimy wydarzenia z Sepii, jednak nietrudno domyślić się, jak jest mu ciężko. Coraz bardziej nie potrafi on rozmawiać z Olą, bo czuje, że ją zawiódł zostawiając samą z obcymi ludźmi. Czy uda mu się odbudować rodzinę, kiedy to wszystko się skończy? Jeśli się skończy.
Fabuła tej książki kręci się wokół strachu, co sprawia, że czuje się ciągłe napięcie. Obserwujemy, jak różne osoby radzą sobie z tragedią. A ta nie ogranicza się do pogody - każdemu w miasteczku spełniają się najmroczniejsze wizje. W pewnym momencie obawiałam się, że moje koszmary też zaczną się spełniać. I to było zarazem przerażające i intrygujące. Zaangażowałam się w akcję tak bardzo, że nie bałam się już o bohaterów, a o siebie. Na szczęście nic mi się nie stało.
Za to właścicielki księgarni Papierowa Sowa przeżyły wiele zła. A Ola? Dziewczynka ma dwanaście lat, a przeżyła rzeczy, jakich wiele dorosłych osób nigdy nie doświadczy. Znalazła się w samym środku piekła, jakim stała się Sepia i musiała sobie poradzić. Przecież braciszek jej potrzebował.
Chcesz wiedzieć, czy bohaterom "Sepii" udało się wyjść cało z masakry, jaka spadła na miasteczko? Koniecznie przeczytaj tę klimatyczną, pełną strachu, ale też nadziei, opowieść o końcu świata. Tylko uważaj, żeby świat stworzony przez Klaudię Zacharską nie wciągnął cię za mocno, bo przepadniesz!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz