Kiedy w domu pełnym tajemnic dochodzi do zbrodni, zagrożony jest spokój całej rodziny. W tej sytuacji rodzice zrobią wszystko, żeby chronić swoje dziecko, prawda?
Przekonajmy się!
Czy ktoś jej pomógł?
Śmierć opiekunki jest dla dziecka często równie trudna, co odejście rodzica. Spędzają przecież ze sobą mnóstwo czasu. Nic więc dziwnego, że w tę sprawę została zaangażowana psycholog, która ma pomóc rodzinie przetrwać najbliższe tygodnie. Czy uda jej się dotrzeć do dziecka, które prawdopodobnie przeżyło traumę? (Dziewczynka mogła widzieć, jak jej opiekunka wypada z okna).
Jakie tajemnice wyjdą na jaw podczas tego śledztwa? Czy niania uległa nieszczęśliwemu wypadkowi? Popełniła samobójstwo? A może ktoś ją wypchnął? Znalezienie odpowiedzi nie będzie łatwe, bo prawda jest ukrywana przez zatroskanych rodziców chroniących córkę i własne tajemnice.
A może ta rodzina ukrywa coś jeszcze?
Szukając odpowiedzi na te pytania Stella odkryje przed nami także swoje demony, dzięki którym lepiej ją zrozumiemy i nie pozostanie wyłącznie cieniem dla Rose i jej rodziny.
Prawda w cieniu sekretów
Jak ja nie lubię, kiedy w thrillerach od pierwszych stron wszystko jest niemal oczywiste!
Na szczęście tym razem nie było. Zaczęło się dość nietypowo, bo historię opowiada kobieta, którą sąd wyznaczył do zadbania o komfort psychiczny i bezpieczeństwo dziecka, którym opiekowała się ofiara. Stella szybko odkrywa, że dziewięcioletnia Rose nie jest stabilna psychicznie. Dziewczynka cierpi na mutyzm, a w dodatku zachowuje się podejrzanie. Czy kobiecie uda się dotrzeć do dziecka zanim będzie za późno?
Nie będzie to łatwe, bo poza morderstwem, które Stella mogła widzieć, jest jeszcze wizja rozwodu jej rodziców. Niemal od razu widzimy, że nie mamy do czynienia ze szczęśliwą rodziną. Czy ich problemy mogły przyczynić się do tragedii? To spróbuje ustalić Stella. Najpierw jednak będzie musiała zmierzyć się ze straumatyzowanym dzieckiem, zbierającym ostre przedmioty, przez co w tym domu szkło nie jest mile widziane. Wszechobecny plastik sprawia upiorne wrażenie, odbiera wnętrzu ciepło i naturalność. Wszystko to wprowadza tajemniczą i mroczną atmosferę. Podejrzani są wszyscy, nawet mała Rose.
Oprócz ciekawej zagadki dostałam też świetnie skonstruowane portrety psychologiczne postaci. Stella analizuje ich zachowania, dzięki czemu rozumiemy jej punkt widzenia i możemy wyrobić sobie zdanie o każdym. Jednocześnie wiele zachowań sprawiało, że nie miałam pewności, czy mogę ufać tym osądom. Napięcie i zaintrygowanie fabułą towarzyszyły mi niemal do końca.
Minusem był fakt, że dość wcześnie poznałam prawdę, choć autorka wynagrodziła mi to zwrotami akcji i niespodziewanymi wydarzeniami. Samo zakończenie natomiast wcale nie było rozczarowujące. "Dom ze szkła" to poruszająca książka o relacjach rodzinnych. Śmierć niani to dopiero przedsmak tego, co znajdziecie w środku!

Bardzo zachęcająca recenzja. Przekonałaś mnie tym motywem z wszechobecnym plastikiem zamiast szkła, to brzmi niesamowicie mrocznie i klimatycznie. Też nie znoszę przewidywalnych thrillerów, więc chętnie dopiszę ten tytuł do swojej listy. Dzięki za polecenie.
OdpowiedzUsuń