poniedziałek, 14 września 2026

"Przyjaźń silniejsza niż śmierć" Melka Kowal

Zastanawialiście się kiedyś, co dzieje się po śmierci?

Ten temat wielu spędza sen z powiek. A co by było, gdyby dusza mogła wrócić na ziemię?



Miałaś być martwa

Marlena i Oliwia niedawno weszły w dorosłość i ich ulubionym zajęciem są imprezy. I to właśnie po jednej z nocy w klubie wydarzyło się to, co najważniejsze w tej książce. Marlena straciła życie, a okoliczności tego zdarzenia są podejrzane. To jednak nie wszystko. Oliwia nie może się pozbierać po śmierci przyjaciółki, a dodatkowo przygniata ją poczucie winy. Podczas pogrzebu słyszy głos Marleny, co początkowo zgania na swój stan psychiczny. W końcu dostrzega przyjaciółkę stojącą przy trumnie, w której leży ciało i ucieka... I wtedy zaczyna się zabawa. 
Dziewczyny próbją ustalić, co się dzieje, dlaczego Marlena widzi ducha Oliwii, jak działa byt między życiem a śmiercią i dokąd może je to zaprowadzić. Czy uda im się ustalić prawdę? Czy dusza Oliwii zazna spokoju i przejdzie na drugą stronę? A może wszyscy po śmierci są duchami, ale pokazują się  wybranym? Od pierwszych chwil miałam mnóstwo pytań i niecierpliwie czekałam na odpowiedzi. Czy było warto?

Komedia pomyłek w poważnej sprawie

Mówienie ma luzie o trudnych tematach nie jest proste, ale w wykonaniu Melki Kowal bardzo mi się podobało. Relacja przyjaciółek przedstawiona w pierwszej części serii "Nieostatnie pożegnanie" jest ekspresyjna i naturalna, dzięki czemu temat śmierci, pokazany bardzo swobodnie, nie brzmi źle. W żadnym momencie nie czułam się zniesmaczona. Styl autorki sprawił, że przez książkę płynęło mi się bardzo przyjemnie, nawet jeśli wprowadzenie było zdecydowanie za długie. Wiele opisów można było pominąć, co dodało by tempa do fragmentu, w którym dowiadujemy się, jak zginęła Marlena. Jednocześnie książka napisana jest tak, jakby ktoś opowiadał świetną przygodę, jaką przeżył w życiu. To sprawia, że czyta się łatwiej. Atutem jest też pomysł na to, jak wygląda istnienie ducha i tajemnica, jaką próbujemy odkryć razem z bohaterkami. Może nie zachwyci ona fanów mocnych kryminałów, ale na pewno zatrzymuje przy sobie i zachęca do czytania dalej.
"Przyjaźń silniejsza niż śmierć" nie jest książką wybitną, ale to całkiem dobra rozrywka. Ten sam styl, dzięki któremu świetnie się bawiłam irytował mnie czasem infantylnością i potocznością. Ciekawy motyw był niedopracowany i wiele mi w nim brakowało. A mimo to spędziłam przy tej lekturze naprawdę przyjemny czas. Nie żałuję, że skusiłam się na poznanie jej. Choć to tak bardzo odległe od moich codziennych klimatów, że gdyby nie fakt, że sama autorka dała nam możliwość poznania swojego debiutu (i to czytanego przez Melkę), nie sięgnęłabym po tę pozycję. Teraz jednak, kiedy już ją znam, mogę wam polecić "Nieostatnie pożegnanie", jeśli szukacie czegoś lekkiego, niewymagającego i trochę zabawnego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polecany post

"Rewers" Adam Widerski

Człowiek to istota wielowymiarowa. Każdy z nas ma co najmniej dwie twarze, które pokazuje w zależności od sytuacji. Inaczej zachowujemy się ...